Bieg na orientację w Nowym Tomyślu.

Sobota 19 marzec 2016

Bieg na orientację w Nowym Tomyślu

Całkowity dystans: 6114 m
Najwyższy punkt: 131 m
Najniższy punkt: 105 m
Wyskokość podjazdów: 583 m
Pobieranie

Bieganie jest w modzie. Jednak do tej pory nie uległem tej modzie. Preferuję inne sposoby spędzania wolnego czasu na powietrzu.

Gdy pojawiła się informacja o biegu na orientację w Nowym Tomyślu, stwierdziłem, że to dokonały moment na połączenie tego co lubię czyli poszukiwanie ukrytych obiektów w terenie , z tym z czym do tej pory mnie nie interesowało, czyli bieganie.

Ja oceniam całe wydarzenie ?

Z całą pewności to było udane wydarzenie, Złożył się na to następujące czynniki.

Dobór lokalizacji biegu. Nowotomyski Park obfituje w różnorodne formy krajobrazu, mamy podmokłe łąki, piaszczyste skarpy, cieki wodne i stawy.  Wszystko to sprawia, że bieg w takim miejscu cały czas dostarcza nowych wrażeń. Wydawało się mi, że znam nasz park , ale dzięki temu biegowi odkryłem miejscówki, o których nie miałem pojęcia

 

Sposoby ukrycia lampionów: Duży plus dla organizatora za dobór lokalizacji. Lokalizacja miała tez wpływ na samo ukrycie punkt- lampionów. Praktycznie przy każdym kolejnym punkcie człowiek był zaskakiwany sposobem ukrycia.

Pogoda: Pogoda pięknie dopisała, słonko przyświecało, nie było strasznie zimno, a jak już się człowiek rozbiegał to nawet robiło się za gorąco.

Sam bieg na orientację jest według mnie bardziej atrakcyjny, od standardowego biegu,  szczególnie dla początkujących biegaczy. W normalnym biegu człowiek cały czas jest skazany na wyprzedzanie przez kolejnych biegaczy. W biegu na orientację , takie rzeczy nie mają miejsca, każdy sobie biegnie w sobie tylko znanym kierunku i człowiek caly czas ma nadzieję, że może będzie pierwszym na mecie, emocje trwają do ostatniej chwili. Równie satysfakcjonującej jest zbieranie kolejnych punktów, widok zapełnionej kartki z znaczkami kolejnych punktów potrafi biegacza ucieszyć.

Po powrocie do domu, pierwsze co zrobiłem, to sprawdziłem w intrenecie  w promieniu 100 kilometrów daty  następnych biegów na orientację.

Na koniec kilka uwag technicznych. Zapis tracka urwał się mi na około 80 % zapisu trasy. Uwaga numer 2. Montowanie kamery na nadgarstku podczas biegu, to jednak średni pomysł, w każdym bądź razie „ jakiś” filmik powstał.

Wiadomość z ostatniej chwili:

Planowany jest cykl biegów na orientację, kolejny już w kwietniu w Paprocie. Nie może mnie na nim zabraknąć.