Rajd Koziołka – III Edycja

Ostatni wekend wakacji, udało się spędzić aktywnie, uczestnicząc w III Edycji Rajdu Koziołka.

 

Relive ‚Morning Sep 1st’

 

 

 

Raj tego typu jest rajdem na orientację i polega na przemieszczaniu się do kolejnych punktów oznaczonych na mapie.

Miejsca ukrycia kolejnych punktów zostały przemyślane. Nie sztuka umieścić punkt byle gdzie, ale zrobić to tak, żeby dzięki punktom orientacyjnym w terenie zorientować się jak dotrzeć do danego punktu. Do większości punktów,( może poza 18, który sprawił najwięcej problemów w orientacji), udawało się sprawnie nawigować, dysponując mapą.

Teren Puszczy Szczanieckiej był mi już znany, z wcześniejszych objazdów szlaków. Przy okazji przypomniałem sobie, że trzeba w końcu na www.naszlakch.pl trzeba by umieścić opisy tych szlaków. Trzeba przyznać, że obszar jest ciekawy poprzecinanymi pozostałościami umocnień, które tworzyły nieco tajemniczy klimat. Drogi zróżnicowane, bywały szutry, po których dało się śmigać ponad 30 km/h, bywały też odcinki piaszczyste, skutecznie ograniczające prędkość, w kilku miejscach pojawił się też asfalt, na zróżnicowanie nawierzchni nie było co narzekać.

Położenie punktów pozwalało pokazać najciekawsze fragmenty puszczy Szczanieckiej. Głównie towarzyszyły  tereny leśne z pozostałościami fortyfikacji. Najciekawszy punkt znajdował się w zbiorniku, częściowo zasypanym, ale i tak robiącym spore wrażenie.

Inny punkt znajdował się pomiędzy nasypami, nieistniejącej już kolei. Po cichu liczyłem na sporo punktów właśnie pokazujących, te fortyfikacje, jednak zdarzyło się tylko kilkakrotnie zawitać na tego typu obiekty, nieco szkoda. Bo obiekty są bardzo ciekawe.  Północną część terenu przecina gniła Obra, można było odpocząć od terenów leśnych, i pomykać skrajem podmokłych łąk.

Przez ten teren prowadzi szlak zielony prowadzący do grodziska w okolicach Szczańca. Szlak dawno nie odnawiany, jednak pozwalał naprowadzić na ukryty punkty. Kolejny szlak niebieski prowadzący z Zbąszynka do Rogozińca, także widoczny szczątkowo w terenie. Wielka szkoda, że gmina Zbąszynek nigdy nie zdecydowała się na odnowienie tych szlaków, prowadzą przez intersujące, ale mało turystyczno tereny, z pewnością renowacja tych szlaków przyczyniła się do popularyzacji tych rejonów. Poszukiwania punktów dorowadziły też w najwyższy rejon, na krawędź wału Bukowieckiego, widoki z niego przednie. Swego czasu gmina Trzciel wyznaczyła szlak prowadzący do Szumiącej. Szlak ten opisałem tutaj : http://naszlakach.pl/trzciel-brojce/ Niestety przebieg szlaku nie został przerysowany na mapę.  Podsumowując impreza niezwykle udana, organizatorom udało się bardzo fajnie zaplanować rajd, był szybkie odcinki, było z górki, pod górkę, polem lasem, były bunkry. Jednym słowem spore zróżnicowanie. Miłą odskocznią była możliwość postrzelania z wiatrówki na pobliskiej strzelnicy. Na mecie czekał poczęstunek. Wielki szacunek, za chęci i umiejętności organizacyjne, które pozwoliły stworzyć rajd na naprawdę wysokim poziomie. W moim prywatnym rankingu jeden z ciekawszych jakie miałem okazje brać udział. W kalendarzu zaznaczam, że kolejny rajd już za rok, tym razem w okolicach Kręckiego Łęgu. Tam też jest kolejny zapomniany szlak turystyczny.